Likwidacja sądów pracy?
Ministerstwo Sprawiedliwości zlikwidowało część wydziałów pracy w sądach rejonowych. Związki zawodowe, a zwłaszcza OPZZ, protestują przeciw zmianom, argumentując, że uniemożliwia to dochodzenie swoich praw przed sądem zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Jak resort sprawiedliwości tłumaczy likwidację części wydziałów pracy w sądach?
Część wydziałów pracy w mniejszych sądach już zlikwidowano
Ministerstwo Sprawiedliwości zlikwidowało część wydziałów pracy w niektórych małych sądach rejonowych, a część dotychczasowych obowiązków tych sądów przekazało innym, większym sądom. Pierwsze z rozporządzeń likwidujących część wydziałów pracy w małych sądach i przekazujących ich zadania większym sądom już obowiązuje. Chodzi o rozporządzenie z 10 marca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie utworzenia sądów pracy i sądów ubezpieczeń społecznych, które weszło w życie 1 kwietnia 2011 r. W praktyce oznacza to, że zarówno pracodawcy, jak i pracownicy będą musieli poświęcać znacznie więcej czasu na same dojazdy do sądów.
Do sądów rejonowych wpływa coraz mniej spraw z zakresu prawa pracy
W interpelacji dotyczącej likwidacji przez Ministerstwo Sprawiedliwości części wydziałów pracy w sądach rejonowych podkreślono, że spowoduje to znaczne utrudnienie lub uniemożliwienie dostępu zarówno pracownikom, jak i pracodawcom do sądu i dochodzenia swoich praw. W interpelacji zwrócono także uwagę na kwestię strat ponoszonych przede wszystkim przez małych i średnich przedsiębiorców z tytułu dojazdów do sądów oddalonych znacznie od siedziby pracodawcy.
Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na interpelację tłumaczy, że likwidacja części wydziałów pracy w sądach jest konieczna. Resort sprawiedliwości podkreślił, że w ostatnich latach odnotowany został znaczący spadek wpływu spraw z zakresu prawa pracy do sądów rejonowych (z 324.382 spraw w 2001 r. do 105.122 w 2009 r.). Dlatego też podjęto decyzję o likwidacji wydziałów pracy w niektórych sądach rejonowych i przekazaniu spraw pracowniczych do właściwości miejscowej sąsiednich większych jednostek. Ponadto w niektórych przypadkach kilku sądów sąsiadujących terytorialnie, w odniesieniu do których zlikwidowano wydziały pracy, określono jeden sąd jako przejmujący właściwość miejscową pozostałych jednostek. I to do tego większego sądu można się obecnie udać z pozwem w razie naruszenia przepisów prawa pracy.
Resort sprawiedliwości podkreślił, że z punktu wiedzenia etatyzacji, obciążenia i racjonalnego wykorzystania kadry sędziowskiej utrzymywanie niewielkich wydziałów pracy w sądach rejonowych nie ma uzasadnienia. W ocenie resortu sprawiedliwości wpływ spraw pracowniczych powinien być na tyle duży, aby stanowił obciążenie dla co najmniej 2 etatów sędziowskich. Dopiero w takiej sytuacji powinno się tworzyć wydział pracy w sądzie.
Dane resortu sprawiedliwości pokazują, że obecnie w małych sądach notuje się często wpływ zaledwie 10 spraw z zakresu prawa pracy miesięcznie, co powoduje, że nie ma konieczności zatrudnienia w takim wydziale sędziego na pełny etat. A to z kolei stwarza utrudnienie w pracy zarówno sędziego, który powinien pracować w jednym wydziale na cały etat, jak i dla sądu, który nie może w pełni wykorzystać potencjału pracy sędziów.
Podstawa prawna:- rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 10 marca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie utworzenia sądów pracy i sądów ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2011 r. nr 60, poz. 303),
- interpelacja nr 20046 w sprawie ministerialnych planów dotyczących likwidacji Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Gorlicach.
Autor: Aneta Mościcka